Słowo „szponcić” zwyciężyło w jubileuszowej, 10. edycji plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku 2025. Jego znaczenie oscyluje między wyrazem podziwu dla odważnych działań a dezaprobatą wobec cwaniackiego igrania z zasadami. Poniżej znajdziesz pełne wyjaśnienie genezy i współczesnego użycia tego terminu.
„Szponcić” – Młodzieżowe Słowo Roku 2025
Wyniki plebiscytu organizowanego przez Wydawnictwo Naukowe PWN ogłoszono podczas finałowej gali w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Internauci w internetowym głosowaniu zdecydowali, że to właśnie czasownik „szponcić” najlepiej odzwierciedla ducha językowej kreatywności młodego pokolenia. Na finałowej liście o tytuł rywalizowało piętnaście wyrażeń, w tym tak rozpoznawalne w sieci propozycje jak „skibidi”, „brainrot”, „slay” czy „goat”.
Konkurs składa się z dwóch etapów. W pierwszym jury, złożone z językoznawców takich jak prof. Anna Wileczek czy prof. Marek Łaziński, analizuje tysiące zgłoszeń nadsyłanych przez internautów. Do dalszej rywalizacji przechodzą najczęściej wskazywane terminy, które muszą być zgodne z regulaminem. Drugi etap to otwarte, powszechne głosowanie, które ostatecznie przesądza o zwycięstwie. Za „szponcić” opowiedziało się najwięcej głosujących.
Prof. Marek Łaziński zwraca uwagę, że język młodzieżowy często przejmuje określenia o niechlubnym rodowodzie i przekształca je w coś wyjątkowego, nadając im nowy, pozytywny wydźwięk.
Dwa bieguny znaczeniowe – dezaprobata i podziw
Wyłonione w głosowaniu słowo charakteryzuje się niezwykłą elastycznością semantyczną. W zależności od kontekstu i intonacji „szponcić” może wyrażać skrajnie różne emocje, co czyni je narzędziem o wysokim potencjale ekspresyjnym. Ta dwoistość była jednym z czynników, które przyczyniły się do jego popularności w szkolnych korytarzach i internetowych transmisjach na żywo.
Znaczenie negatywne – igranie z ryzykiem
W pierwszym, krytycznym ujęciu „szponcić” oznacza podejmowanie działań wątpliwych moralnie, nielegalnych lub nierozważnych. Używa się go, gdy ktoś cwaniaczy, kombinuje lub wygłupia się w sposób, który może przynieść szkodę. Przykładowo, jeśli uczeń ściąga na sprawdzianie, koledzy mogą skomentować to stwierdzeniem: „Nie szponć tak, jeszcze cię przyłapią”.
Definicja PWN wskazuje tutaj na działania, które nie są do końca właściwe, a osoba je wykonująca igra z konsekwencjami. Termin ten niesie zatem nutę dezaprobaty wobec nieodpowiedzialnego zachowania. W tym sensie „szponcić” zastępuje starsze określenia związane z oszukiwaniem lub nieuczciwym lawirowaniem.
Znaczenie pozytywne – energia i flirt
Z drugiej strony to samo słowo może być wyrazem szczerego uznania. Mówimy, że ktoś „szponci”, gdy robi coś szalonego, ciekawego i wartego naśladowania. Dotyczy to również sytuacji towarzyskich, w których pojawia się flirt i odważne zagadywanie do drugiej osoby. To znaczenie zbliża je do niegdysiejszego „szpanowania” czy „lansowania się”, lecz z większą domieszką spontaniczności.
Młodzież używa go, by docenić kreatywność lub odwagę. Gdy znajomy organizuje spontaniczny wypad za miasto, można usłyszeć pełne aprobaty: „Ale szponcisz z tym wyjazdem!”. W tym kontekście znika zupełnie pierwiastek krytyki, a pojawia się podziw dla umiejętności tworzenia ciekawych wydarzeń.
Jak mroczna przeszłość słowa wpływa na jego dzisiejszy wydźwięk?
Eksperci podkreślają, że współczesna kariera „szponcić” ma swoje źródło w języku więziennym i dawnych gwarach miejskich. Rzeczownik „szpont” pierwotnie oznaczał zatyczkę do beczki, jednak w slangu przestępczym sprzed stu lat funkcjonował jako synonim oszustwa, kradzieży lub intrygi. Czasownik oznaczał wtedy głównie aktywne powodowanie nieporozumień i kombinowanie wbrew prawu.
Ta geneza czyni z niego interesujący przypadek językowy. Zdaniem prof. Marka Łazińskiego młodzież dokonała tu aktu „naprawienia” słowa o złym rodowodzie. Proces ten przypomina wcześniejszą ewolucję wyrazu „sztos”, który z określenia uderzenia czy nieuczciwego zarobku zmienił się w zwycięzcę pierwszej edycji plebiscytu, oznaczającego coś fantastycznego. Podobna transformacja zaszła z anglicyzmem „slay”, który brutalne „zabić” zmienił w euforię na widok perfekcyjnego wyglądu. Język przetwarza złe konotacje, zmieniając wartościowanie na pozytywne przy zachowaniu intensywności wyrazu.
Zarówno forma czasownikowa, jak i jej rzeczownikowy odpowiednik mają kilka odsłon znaczeniowych, które zależą wyłącznie od sytuacji:
- zamieszanie i chaos, które ktoś celowo wywołuje,
- konkretne, często zaskakujące wydarzenie towarzyskie,
- popełniony w działaniu błąd techniczny lub towarzyska wpadka,
- sprytny trik, zagrywka lub sposób na rozwiązanie problemu.
Jakie wyrażenia rywalizowały o tytuł?
Słowo „szponcić” pokonało w finale czternaście innych propozycji. Zestawienie to pokazuje, że współczesna młodomowa czerpie pełnymi garściami z kultury memicznej, języka angielskiego oraz emocjonalnych skrótów. Każde z finałowych słów pełni funkcję nie tylko komunikatu, ale również sygnału tożsamości grupowej i dowcipu zrozumiałego tylko dla wtajemniczonych.
„6 7” – idiom liczbowy jako rytuał komunikacyjny
Drugie miejsce w plebiscycie zdobyło enigmatyczne wyrażenie „6 7”, znane również w zapisie jako „67” czy „six seven”. Wywodzi się ono z utworu Skrilla „Doot Doot”, a swoją popularność zawdzięcza zmontowanym klipom sportowym z koszykarzem LaMelo Ballem. Jego wzrost (6 stóp i 7 cali w systemie imperialnym) oraz wiralowe nagrania chłopca skandującego „six-seven” zmieniły ten idiom w uniwersalny symbol. Dziś pełni funkcję żartu, krzyku radości lub beztroskiego podtrzymywania kontaktu.
„Brainrot” – cyfrowe gnicie mózgu i treści bez celu
W finale nie zabrakło też powracającego z poprzedniej edycji terminu „brainrot”, opisującego specyficzny typ treści tworzonych i konsumowanych bezrefleksyjnie w mediach społecznościowych. Dosłownie oznacza „gnicie mózgu” i odnosi się do materiałów memicznych, wiralowych i absurdalnych, które nie mają konkretnego znaczenia ani celu poza rozrywką. To zjawisko bezpośrednio łączy się z innym finalistą – słowem „skibidi”, które jest kwintesencją nonsensownego, wiralowego żartu (spopularyzowanego przez serię filmów o toaletach z ludzkimi głowami od twórcy DaFuq!?Boom!).
Emocjonalne etykiety – od „slay” po „szacun”
Na liście znalazły się też wykrzyknienia aprobaty. „Slay”, z angielskiego niszczyć, używane jest dla podkreślenia, że ktoś wygląda olśniewająco lub zrobił coś doskonale. „Klasa” to stary polski wyraz aprobaty, który przeżywa drugą młodość dzięki internetowym porównaniom w stylu „klasa czy obciach”. „Szacun” jest z kolei derywatem od szacunku, funkcjonującym od lat 90. jako samodzielna pochwała.
Nie zabrakło również skróconych form angielskich. „FR” (od for real) służy do potwierdzania prawdziwości wypowiedzi, często z ironicznym zabarwieniem. „Lowkey” wyraża subtelność, robienie czegoś po cichu, bez wysokiego tonu. „Bro” (od brother) to kolega, przyjaciel, ziomek, a „twin” to ktoś idealnie do nas dopasowany – niczym bliźniak w kontekście wspólnych zainteresowań i wibracji. Do tego dochodzi „GOAT” (Greatest Of All Time), mistrz wszechczasów w dowolnej dziedzinie.
Wyróżnienie jury zdobyło z kolei słowo „okpa” – zrost międzynarodowej akceptacji „OK” i polskiego pożegnania „pa”. Jest wymawiane jako „okejpa”, a jego znaczenie to tyle co „okej, to pa”, co pokazuje tendencję do skracania całych fraz pożegnalnych do jednego, żartobliwego potworka słowotwórczego.
Prof. Anna Wileczek podkreśla, że w epoce nadmiaru informacji to właśnie emocje pozostają jedynymi świeżymi i atrakcyjnymi zasobami, które młodzi ludzie kodują w języku.
Językowy karnawał – estetyka nonsensu i memiczny gest
Zwycięstwo słowa o tak złożonej i niegdyś mrocznej etymologii wpisuje się w szerszy trend cyfrowej karnawalizacji. Badacze języka zauważają, że współczesna komunikacja młodzieżowa w internecie odchodzi od spójnej narracji na rzecz wiralowego gestu i absurdu. Terminy takie jak „6 7” czy „skibidi” to manifestacje świata odwróconych hierarchii, gdzie absurdalne sample znaczą więcej niż rzeczowa argumentacja.
W tym kontekście słowa nie informują w tradycyjny sposób, tylko rezonują. Pełnią rolę muzycznych sampli w kulturze remiksu, powtarzane i zmieniane tak długo, aż zbudują poczucie przynależności. „Szponcić” idealnie się tu odnajduje – jego żargonowy rodowód i zdolność do bycia nośnikiem zarówno krytyki, jak i zachwytu, czynią z niego idealne narzędzie performansu. Młody człowiek mówiący „szponcisz” nie tyle definiuje rzeczywistość, ile odgrywa swoją przynależność do grupy, która świetnie rozumie kod.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Co oznacza słowo „szponcić” i dlaczego stało się Młodzieżowym Słowem Roku 2025?
To czasownik o dwoistym znaczeniu, używany zarówno do krytyki nieuczciwych czy ryzykownych zachowań, jak i jako pochwała za odważne, kreatywne czyny. Zdobył tytuł w plebiscycie PWN dzięki szerokiemu poparciu internautów.
Jak przebiegał konkurs na Młodzieżowe Słowo Roku?
Konkurs miał dwa etapy: najpierw jury językoznawcze wyselekcjonowało propozycje, a potem odbyło się powszechne głosowanie online. Ostateczną decyzję podjęli internauci.
W jakich kontekstach „szponcić” ma znaczenie negatywne?
W ujęciu krytycznym słowo opisuje kombinowanie, oszustwo lub nierozważne zachowania, które mogą rodzić konsekwencje. Używa się go, by wyrazić dezaprobatę wobec cwaniakowania.
Kiedy „szponcić” ma sens pozytywny?
W pozytywnym znaczeniu określa energiczne, spontaniczne lub efektowne działania oraz flirt i odważne inicjatywy. Wtedy wyraża uznanie dla kreatywności lub odwagi.
Skąd wywodzi się „szponcić” i jak to wpływa na jego odbiór?
Słowo ma korzenie w slangu więziennym i dawnych gwarach miejskich, gdzie wiązało się z oszustwem i intrygą. Młodzież zneutralizowała ten negatywny rodowód, nadając mu nowe, często pozytywne zabarwienie.
Jakie inne wyrażenia znalazły się w finale plebiscytu?
W finale były m.in. „6 7”, „brainrot”, „skibidi”, „slay”, „klasa”, „szacun” oraz skróty typu „FR” i „lowkey”. Każde z nich odzwierciedla wpływy memów, angielszczyzny i emocjonalnych skrótów.
Dlaczego językoznawcy uważają, że takie słowa zyskują popularność?
Badacze wskazują, że młodzież przekształca słowa o złych konotacjach, by zachować intensywność wyrazu i nadać mu nowy sens. W erze internetu słowa pełnią też funkcję sygnału przynależności i gestu memicznego.